Kofeina zabija
Choć do okresu wzmożonej konsumpcji kofeiny, czyli naszej ukochanej sesji jeszcze daleko, to warto poznać swoiste “kofeinowe BHP”.

Zastanawialiście się kiedyś jak wiele trzeba wlać w siebie kawy, by wygrać bilet na rejs po rzece Styks i krzycząc do ponurego wioślarza Charona “Szybciej stary, szybciej wiosłuj!”, okładać go od czasu do czasu pustym już kubkiem? Ja oczywiście nie zaprzątałem sobie tym głowy. Jak się teraz okazało – słusznie. Całkiem jednak przypadkiem trafiłem na blog Energy Fiend (nie znając słówka “fiend” sprawdziłem i wiem już teraz co oznacza, mianowicie: potwór, fanatyk, diabeł , zły człowiek nikczemnik, czyli nikt przyjemny jednym słowem). Wracając do strony. Blog obejmuje tematyką wszelkiego rodzaju nazwijmy to “dopalacze”. Naturalnie tylko te legalne. Uwagę przykuwa kalkulator przeliczający jaką ilość zawierających kofeinę napojów musimy spożyć, by popełnić samobójstwo. Wyniki? Bez obaw. Lejmy w siebie ile wlezie!
Przykładowe „zabójcze” dawki dla człowieka o wadze 70kg:
- 131.66 puszek Red Bulla – Przy okazji. Czy myśleliście co się dzieje z człowiekiem po 20 Czerwonych Bykach?
- 184.78 filiżanek kawy rozpuszczalnej
- 309.78 puszek Coca-Coli
Podsumowując – nie jest źle. Tylko, że my, uczeni w medycynie wiemy swoje, czyli „Coffeine is bad, mmmkey”. Strona również rozwiewa wszelkie nadzieje na stan przewlekłego pobudzenia w artykule o faktach i mitach dotyczących kofeiny. Kofeina, kiedy przyjdzie pora, upomni się o swoje, co nie jest przecież odkryciem na miarę zawartości szafy Lesiaka. Szkoda, wielka szkoda. Swoją drogą jaką kawę pijecie? Jeśli wola, piszcie w komentarzach. Ja Nescafe, 2-4 łyżeczki na kubek, czasem z mlekiem.
Znacie utwór Łony – Kawa?
Mam jeden niewinny nawyk, codziennie pije niezliczone ilości kawy.
Gdy sięgam do innych trunków,kawa jest dla mnie lepsza od Św.Mikołaja z workiem pełnym podarunków. (…)
…ciąg dalszy
Filed under: Uncategorized | 1 Comment
Maxwell House lub Nascafe 2,5-3 łyżeczki na kubek, pół na pół z mlekiem