Podobno według nowych wytycznych reanimacja powinna przebiegać według schematu 30 uciśnięć na 2 buziaki. Szczerze mówiąc ta wiadomość przyprawiła mnie o gęsią skórkę, bowiem na lekcjach przysposobienia obronnego uczono mnie iż na dwa oddechy wystarczy jedynie pięć uciśnięć. Następnie, na pierwszym roku studiów liczba uciśnięć 1/3 środkowej długości mostka wzrosła trzykrotnie, czyli do 15. Wynika z tego, że jakiekolwiek ewentualne podjęte przeze mnie próby ratowania potencjalnej ofiary byłyby co najmniej mniej skuteczne. Nie wspomnę już o znajomych z liceum, którzy tkwiąc w reanimacyjnym średniowieczu, wyznają zasadę “5 na 2″, choć i tak wątpię, żeby ktokolwiek z nich pofatygował się o tak wyrafinowaną formę pomocy. Może to i lepiej.

Reanimacja Sześciu Stopni 2 (6S2) postępowała najprawdopodobniej według starego schematu. Poprzedni wpis datowany jest na 7 marca 2006. Tym bardziej nie wiadomo jak czuje się pacjentka i jaki zasięg ma dokonana martwica spowodowana niedokrwieniem. Mam nadzieje, że z czasem wróci do formy i dawnej “świetności”.



One Response to “Reanimacja, reaktywacja”  

  1. 1 wirusek83

    Witam po reaktywacji!!! :-D


Leave a Reply