Wszystko to, co się dzieje na grupie dyskusyjnej naszego roku, mało kogo już obchodzi. Takie wrażenie można odnieść po ledwo zauważalnej reakcji na informację o rychłym końcu grupy am-wroclaw. Trudno się dziwić ogólnej obojętności na zaistniały stan rzeczy, ponieważ narastająca w postępie logarytmicznym ilość problemów związanych z grupą, skutecznie odstrasza potencjalnych użytkowników przed publikacja kolejnego wpisu. Aktualne wydarzenia przyćmiły jednak wszystkie wieloletnie próby przekształcenia bajzlu w jeszcze większy burdel.

Czwartek, 23.02.06 godzina 21:34

Maciek informuje nas, że zamyka listę dyskusyjną. Ma to nastąpić za 2 dni i tle samo czasu dostajemy na pościąganie „tego co się chce” z archiwum grupy. Prawdziwy przejaw łaskawości, prawda? Na odosobnione głosy krytyki wódz nie reagował. W roli pogromcy niewiernych odnalazł się za to Olaf.

Niedziela, 26.02.06 godzina 21.26

Pojawia się informacja o dokonanych zmianach. Okazały się być one mniej rewolucyjne niż zapowiadano.

  1. Liczba użytkowników grupy zmniejszyła się z 315 do 98. Nawet nie próbuje dochodzić według jakich kryteriów odbyła się selekcja. W każdym razie mnie ominęła i sam nie wiem, czy z tego powodu mam śmiać się, czy płakać.
  2. Kandydaci na grupowicza, by móc ściągnąć sobie wirusa i poczytać przemyślenia Olafa, muszą teraz uzyskać akceptację wodza.

Zbierzmy wszystko razem. Jak i które z postulowanych problemów zostały rozwiązane?

Problem pierwszy

“Dziwnym sposobem trafiło tu ponad 300 osób, gdy na roku jest nas mniej.”

Rozwiązanie
Z 315 robimy 98 i po problemie. Teraz rzeczywiście na grupę zapisanych jest mniej osób niż jest na roku. Prawa fizyki i matematyki nie są już naginane. Mulder i Scully mogą pakować walizki i wracać do domu.

Problem drugi

“Niekontrolowane zapisy na listę.”

Rozwiązanie
Maciek przejmuje kontrolę. Swoją drogą nigdy nie będę w stanie pojąć skąd bierze się ta powszechna fobia przed otwartym dostępem do zasobów grupy. Nie handlujemy przecież na niej narkotykami i bronią.

Problem trzeci

“Wieczny i ciągły spam”

Rozwiązanie
Zmian nie zauważyłem. Wirus najprawdopodobniej ma się dobrze.

Czy rzeczywiście było warto? Kto zyskał na tej „rewolucji” (cytat z tomiku Olafa „Dzieła Wybrane”)? Chyba tylko Ci z nas, którzy zostali skreśleni z tego „elytarnego” grona.

Nie wiem czy moderator grupy jest zwolennikiem aktualnego Prezydenta RP. Zgaduję że tak jest w istocie, bowiem sposoby działania obu postaci są podobne. Obaj lubią władzę oraz wprowadzanie zamętu. Na długo w pamięci pozostanie nam dzień, w którym Lech Kaczyński miał podjąć decyzję o przeprowadzeniu wcześniejszych wyborów. Wbrew rozsiewanym przez otoczenie prezydenta plotkom do wyborów nie doszło ale objawy tachykardii pozostały. Analogia z naszymi grupowymi przebojami jest niezwykle widoczna. Czy ostatnim podobieństwem między dwoma panami będzie niechęć do krytyki. To się jeszcze okaże. Być może pewnego dnia i ja dołączę do listy osób niepożądanych. Nie mogę się doczekać.

c.d.n



No Responses Yet to “Zadyma z grupą w tle”  

  1. No Comments Yet

Leave a Reply